- Wywiady
Wywiad z koordynatorem projektu w Wadowicach Górnych
![]() |
Imię i nazwisko: Adam Krawiec
Zawód/wykonywane zajęcie:
Inspektor ds. inwestycji w urzędzie gminy, działacz szachowy, dziennikarz.
Koordynowany projekt, w jakich latach i w której ścieżce programu:
W ramach Programu "Równać Szanse" jest to pierwszy projekt. Jego nazwa brzmi: "W Krainie Szachów – Młodzi Mistrzowie z Gimnazjum" i realizowany jest w ramach "Równać Szanse 2009 – Regionalny Konkurs Grantowy".
Organizacja aplikująca w konkursie oraz miejscowość:
Wniosek złożony w konkursie jest jednocześnie debiutem naszego stowarzyszenia. Klub Gier Logicznych "Szarotka" Wadowice Górne został formalnie zarejestrowany w czerwcu 2009 roku, a projekt "W Krainie Szachów..." jest pierwszym projektem realizowanym przez Klub.
Najciekawsze doświadczenie z dotychczasowej realizacji projektu:
Przede wszystkim nowym doświadczeniem dla mnie jest ponad trzykrotna większość dziewczyn w grupie niż chłopaków. W środowisku szachowym jest to swego rodzaju ewenement.
Jakie korzyści przynosi Panu możliwość koordynacji projektu?
Korzyści jest nad wyraz sporo. Na pierwszym miejscu wymienię nawiązanie znakomitego kontaktu z młodzieżą. Potraktowali mnie praktycznie jak swojego, przynajmniej tak to odczuwam – nie tylko na zajęciach, ale także na co dzień. W realizację projektu angażują się jak potrafią – spontanicznie, po swojemu, nie zawsze zdyscyplinowanie – ale to ich młodzieńcze prawo – dzięki temu zostaliśmy już zauważeni przez władze szachowe szczebla wojewódzkiego, władze samorządowe, także instytucje i firmy. To dobrze rokuje na przyszłość, to także pomaga w pozyskiwaniu środków na bieżącą działalność. Na przykład przyznanie nam organizacji Indywidualnych Szachowych Mistrzostw Szkół Podstawowych, Gimnazjów i Szkół Ponadgimnazjalnych Województwa Podkarpackiego na rok 2010, które odbędą się 19 i 20 maja w Wadowicach Górnych (zgłoszonych jest już ponad 400 zawodników), jest tego najlepszym przykładem. To także możliwość nawiązania świetnych kontaktów – nie mamy na przykład problemu z sędziowaniem naszych turniejów przez sędziego klasy międzynarodowej, czy też prowadzenia szkoleń przez członka władz krajowych PZSzach.
Jaki wpływ na działania w projekcie mają jego uczestnicy (na etapie planowania i realizacji)?
Już sam fakt wystąpienia z takim wnioskiem był inspirowany przez grupę młodzieży. Częściowo pozazdrościli sukcesów uczniom ze szkół podstawowych – tam już od dłuższego czasu prowadziliśmy szkolenia szachowe – chcieli mieć takie szkolenie dla siebie. To był ich pomysł, z którym zwrócili się do klubu. Był to akurat czas, kiedy ruszała edycja konkursu. I tak zrodził się wniosek.
W ramach Programu "Równać Szanse" jest to pierwszy projekt. Jego nazwa brzmi: "W Krainie Szachów – Młodzi Mistrzowie z Gimnazjum" i realizowany jest w ramach "Równać Szanse 2009 – Regionalny Konkurs Grantowy".
Organizacja aplikująca w konkursie oraz miejscowość:
Wniosek złożony w konkursie jest jednocześnie debiutem naszego stowarzyszenia. Klub Gier Logicznych "Szarotka" Wadowice Górne został formalnie zarejestrowany w czerwcu 2009 roku, a projekt "W Krainie Szachów..." jest pierwszym projektem realizowanym przez Klub.
Najciekawsze doświadczenie z dotychczasowej realizacji projektu:
Przede wszystkim nowym doświadczeniem dla mnie jest ponad trzykrotna większość dziewczyn w grupie niż chłopaków. W środowisku szachowym jest to swego rodzaju ewenement.
Jakie korzyści przynosi Panu możliwość koordynacji projektu?
Korzyści jest nad wyraz sporo. Na pierwszym miejscu wymienię nawiązanie znakomitego kontaktu z młodzieżą. Potraktowali mnie praktycznie jak swojego, przynajmniej tak to odczuwam – nie tylko na zajęciach, ale także na co dzień. W realizację projektu angażują się jak potrafią – spontanicznie, po swojemu, nie zawsze zdyscyplinowanie – ale to ich młodzieńcze prawo – dzięki temu zostaliśmy już zauważeni przez władze szachowe szczebla wojewódzkiego, władze samorządowe, także instytucje i firmy. To dobrze rokuje na przyszłość, to także pomaga w pozyskiwaniu środków na bieżącą działalność. Na przykład przyznanie nam organizacji Indywidualnych Szachowych Mistrzostw Szkół Podstawowych, Gimnazjów i Szkół Ponadgimnazjalnych Województwa Podkarpackiego na rok 2010, które odbędą się 19 i 20 maja w Wadowicach Górnych (zgłoszonych jest już ponad 400 zawodników), jest tego najlepszym przykładem. To także możliwość nawiązania świetnych kontaktów – nie mamy na przykład problemu z sędziowaniem naszych turniejów przez sędziego klasy międzynarodowej, czy też prowadzenia szkoleń przez członka władz krajowych PZSzach.
Jaki wpływ na działania w projekcie mają jego uczestnicy (na etapie planowania i realizacji)?
Już sam fakt wystąpienia z takim wnioskiem był inspirowany przez grupę młodzieży. Częściowo pozazdrościli sukcesów uczniom ze szkół podstawowych – tam już od dłuższego czasu prowadziliśmy szkolenia szachowe – chcieli mieć takie szkolenie dla siebie. To był ich pomysł, z którym zwrócili się do klubu. Był to akurat czas, kiedy ruszała edycja konkursu. I tak zrodził się wniosek.
A na etapie realizacji wpływ grupy jest jeszcze większy. Narzucenie i wymuszanie czegokolwiek byłoby pierwszym krokiem do porażki. Przede wszystkim terminy zajęć trzeba niemal na bieżąco uzgadniać – bo przecież egzaminy, sprawdziany; dla innych jeszcze treningi w siatkówce i ręcznej; to znów kółko plastyczne, zespół taneczny...
Jednym szkolenie przychodzi łatwiej, innym trudniej. To oni zdecydowali o dwóch poziomach nauki – dla tych, którzy potraktowali szachy jako sport, i dla tych – którzy chcą się nauczyć podstaw gry, by w wolnych chwilach od czasu do czasu zagrać.
Co już się udało zrobić, a co jeszcze przez Wami?
Za sobą mamy większość szkoleń. Na wniosek samych uczestników dokonaliśmy tu korekty w planie działania. Z uwagi na liczne egzaminy, do minimum ograniczyliśmy zajęcia szkoleniowe w maju, ich koncentracja wystąpiła w lutym i w marcu. Pozwoliło to m.in. na udział wyróżniających się uczestników w dwóch, nieplanowanych w projekcie, turniejach szachowych. Efekt był znakomity. W projekcie określiliśmy jako jeden z efektów zdobycie lub podniesienie kategorii szachowych przez minimum 8-miu gimnazjalistów, po tych dwóch turniejach mamy już 6-ciu takich zawodników. A przecież te kategorie były przewidywane dopiero na turniejach, które przed nami: 22 maja o Mistrzostwo Gimnazjum i 12 czerwca na Ogólnopolskim Turnieju Gimnazjalistów "Równać Szanse". Mamy stronę internetową z realizacji projektu, powstaje specjalny serwis internetowy dla promocji turnieju "Równać Szanse"; mamy już praktycznie kadrę do gimnazjalnej sekcji szachowej – wraz z planem zgłoszenia jej do rozgrywek V Podkarpackiej Ligii Szachowej w przyszłym roku; mamy całkiem niezłe wyposażenie w sprzęt szachowy. Poza tym 5-ciu gimnazjalistów i aż 15 gimnazjalistek jest już w sekcji szachowej juniorów "Szarotki".
Co przed nami ... ?
Jednym szkolenie przychodzi łatwiej, innym trudniej. To oni zdecydowali o dwóch poziomach nauki – dla tych, którzy potraktowali szachy jako sport, i dla tych – którzy chcą się nauczyć podstaw gry, by w wolnych chwilach od czasu do czasu zagrać.
Co już się udało zrobić, a co jeszcze przez Wami?
Za sobą mamy większość szkoleń. Na wniosek samych uczestników dokonaliśmy tu korekty w planie działania. Z uwagi na liczne egzaminy, do minimum ograniczyliśmy zajęcia szkoleniowe w maju, ich koncentracja wystąpiła w lutym i w marcu. Pozwoliło to m.in. na udział wyróżniających się uczestników w dwóch, nieplanowanych w projekcie, turniejach szachowych. Efekt był znakomity. W projekcie określiliśmy jako jeden z efektów zdobycie lub podniesienie kategorii szachowych przez minimum 8-miu gimnazjalistów, po tych dwóch turniejach mamy już 6-ciu takich zawodników. A przecież te kategorie były przewidywane dopiero na turniejach, które przed nami: 22 maja o Mistrzostwo Gimnazjum i 12 czerwca na Ogólnopolskim Turnieju Gimnazjalistów "Równać Szanse". Mamy stronę internetową z realizacji projektu, powstaje specjalny serwis internetowy dla promocji turnieju "Równać Szanse"; mamy już praktycznie kadrę do gimnazjalnej sekcji szachowej – wraz z planem zgłoszenia jej do rozgrywek V Podkarpackiej Ligii Szachowej w przyszłym roku; mamy całkiem niezłe wyposażenie w sprzęt szachowy. Poza tym 5-ciu gimnazjalistów i aż 15 gimnazjalistek jest już w sekcji szachowej juniorów "Szarotki".
Co przed nami ... ?
Jeszcze trochę zajęć szkoleniowych, dwa poważne turnieje, zakończenie konkursu w rozwiązywaniu zadań szachowych, formalne utworzenie gimnazjalnej sekcji szachowej ... i wielkie świętowanie na zakończenie realizacji projektu. A poza projektem – kolejne wyjazdy turniejowe, może jakaś wycieczka turystyczna, może jakiś kolejny wspólny projekt....
Które z elementów projektu cieszą się największym zainteresowaniem młodych?
Paradoksalnie, ale z moich obserwacji wynika, że jest to sam fakt możliwości spotkania się w większej grupie po zajęciach szkolnych. Jest też spora grupka, która zaczyna „specjalizować się” w wyjazdach na turnieje szachowe, czasami nawet tylko po to, aby poczuć tę specyficzną atmosferę zawodów. Są i tacy, którzy dodatkowo pracują samodzielnie w domu, widać to po wynikach… Są i tacy, dla których pasją stało się fotografowanie rozgrywek i uczestników. Praktycznie każdy znalazł coś dla siebie.
Co chciałby Pan przekazać młodym ludziom, z którymi Pan współpracuje?
Powtarzam to dość często – "promujcie się". Czas skończyć z przesadną skromnością; z myśleniem, co inni powiedzą jak tak będziemy się chwalić swoimi sukcesami, zdolnościami, osiągnięciami. Zasługujecie na to.
Czego nauczył się Pan od młodzieży podczas pracy nad projektem?
Spontaniczności, radości z drobnostek, po części także rozumienia ich "świata".
Co uważa Pan za największy sukces związany z realizacją projektu?
Zdecydowanie nawiązanie wspaniałego kontaktu z młodzieżą. Na pewno współpraca ta nie skończy się wraz z projektem, myślimy już o jakimś wolontariacie młodzieżowym. To tak, jakbym odkrył nowe powołanie. No i oczywiście większość uczestników to już członkowie sekcji szachowej juniorów "Szarotki", a więc sukces organizacyjny też.
Czy zdarzyły się jakieś problemy podczas koordynowania projektu?
Ja bym tego nie nazwał problemami - to raczej ciągła modyfikacja harmonogramu zajęć, głównie pod kątem dopasowywania terminów.
Jakimi doświadczeniami chciałby Pan podzielić się z innymi koordynatorami?
Przede wszystkim choć przez chwilę pomyśleć kategoriami młodzieży, postarać się zrozumieć ich świat, ich emocje. Nie ma błahych problemów. Zawiedzione przyjaźnie, nieodwzajemnione uczucia, niepowodzenie w szkole, często skrywana nieśmiałość… są tak samo ważne jak i nasze, "dorosłe" problemy. Trzeba umieć słuchać i nie traktować młodzieży "z góry"; jak ktoś, kto najlepiej wie co komu potrzebne. W zasadzie to żadna odkrywcza myśl, ale warto ją przypomnieć.
W najbliższej przyszłości chciałbym... znaleźć sponsora dla sekcji szachowej.
Które z elementów projektu cieszą się największym zainteresowaniem młodych?
Paradoksalnie, ale z moich obserwacji wynika, że jest to sam fakt możliwości spotkania się w większej grupie po zajęciach szkolnych. Jest też spora grupka, która zaczyna „specjalizować się” w wyjazdach na turnieje szachowe, czasami nawet tylko po to, aby poczuć tę specyficzną atmosferę zawodów. Są i tacy, którzy dodatkowo pracują samodzielnie w domu, widać to po wynikach… Są i tacy, dla których pasją stało się fotografowanie rozgrywek i uczestników. Praktycznie każdy znalazł coś dla siebie.
Co chciałby Pan przekazać młodym ludziom, z którymi Pan współpracuje?
Powtarzam to dość często – "promujcie się". Czas skończyć z przesadną skromnością; z myśleniem, co inni powiedzą jak tak będziemy się chwalić swoimi sukcesami, zdolnościami, osiągnięciami. Zasługujecie na to.
Czego nauczył się Pan od młodzieży podczas pracy nad projektem?
Spontaniczności, radości z drobnostek, po części także rozumienia ich "świata".
Co uważa Pan za największy sukces związany z realizacją projektu?
Zdecydowanie nawiązanie wspaniałego kontaktu z młodzieżą. Na pewno współpraca ta nie skończy się wraz z projektem, myślimy już o jakimś wolontariacie młodzieżowym. To tak, jakbym odkrył nowe powołanie. No i oczywiście większość uczestników to już członkowie sekcji szachowej juniorów "Szarotki", a więc sukces organizacyjny też.
Czy zdarzyły się jakieś problemy podczas koordynowania projektu?
Ja bym tego nie nazwał problemami - to raczej ciągła modyfikacja harmonogramu zajęć, głównie pod kątem dopasowywania terminów.
Jakimi doświadczeniami chciałby Pan podzielić się z innymi koordynatorami?
Przede wszystkim choć przez chwilę pomyśleć kategoriami młodzieży, postarać się zrozumieć ich świat, ich emocje. Nie ma błahych problemów. Zawiedzione przyjaźnie, nieodwzajemnione uczucia, niepowodzenie w szkole, często skrywana nieśmiałość… są tak samo ważne jak i nasze, "dorosłe" problemy. Trzeba umieć słuchać i nie traktować młodzieży "z góry"; jak ktoś, kto najlepiej wie co komu potrzebne. W zasadzie to żadna odkrywcza myśl, ale warto ją przypomnieć.
W najbliższej przyszłości chciałbym... znaleźć sponsora dla sekcji szachowej.
W weekend najbardziej lubię... pracować w ogrodzie; często także biorę aparat fotograficzny i wyruszam w najbliższą okolicę w poszukiwaniu ciekawych miejsc i zdarzeń.
W podróż wybrałbym się do... nieuczęszczanej część Bieszczad – bez ludzi, bez telefonu, bez komputera, nawet zegarka…. Nic nie mówić, nic nie robić i tak przesiedzieć kilka dni.
W mojej pracy lubię... nieprzewidziane sytuacje, wszelką spontaniczność i sporą dozę samodzielności.
W podróż wybrałbym się do... nieuczęszczanej część Bieszczad – bez ludzi, bez telefonu, bez komputera, nawet zegarka…. Nic nie mówić, nic nie robić i tak przesiedzieć kilka dni.
W mojej pracy lubię... nieprzewidziane sytuacje, wszelką spontaniczność i sporą dozę samodzielności.
Moim marzeniem jest... praca z młodzieżą.
Adam Krawiec
Projekt: W Krainie Szachów – Młodzi Mistrzowie z Gimnazjum
Organizacja: Klub Gier Logicznych "Szarotka"



